997, 998 czy 999 to numery alarmowe, które zna niemal każdy. Na przestrzeni kilku ostatnich lat w Polsce pojawiło się jednak kilkanaście ważnych, nieznanych wcześniej linii alarmowych, które szczególnie w okresie wakacji powinny znaleźć się w naszych notesach i komórkach. Jedną z nich jest pogotowie odzyskiwania danych, dzięki któremu specjaliści ratują najważniejsze cyfrowe informacje utracone przez firmy i prywatnych użytkowników komputerów, odbierając nawet ponad 100 zgłoszeń dziennie. Wśród najważniejszych numerów, które pojawiły się stosunkowo niedawno, są m.in.: europejski numer alarmowy (112), a także numery pogotowia GOPR/TOPR (601 100 300) czy WOPR (601 100 100). Dla użytkowników komputerów, którzy w związku z wysokimi temperaturami czy uszkodzeniami dysków w lecie tracą najważniejsze dane, powstało także pierwsze w Polsce pogotowie odzyskiwania danych (0800 90 90 90). W przypadku polskich przedsiębiorstw pozwala ono uniknąć ogromnych strat finansowych, a osobom prywatnym umożliwia zachowanie najcenniejszych zdjęć czy filmów tworzonych podczas wakacji. Niestety, nie zapisując w swoich telefonach powyższych numerów, większość osób pozbawia się możliwości skorzystania z pomocy pogotowia w sytuacjach zagrożenia. - Miesiące czerwiec, lipiec i sierpień, to rzeczywiście najgorętszy okres dla naszych ratowników. Niestety w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia, gdy decydują minuty, bardzo często okazuje się, że turyści nie mają w swoich telefonach zapisanego numeru naszego pogotowia i nie możemy udzielić pomocy we właściwym czasie. Choć dużo mówi się o profilaktyce, niestety wciąż niewiele osób wie, jak skorzystać z naszych usług – mówi Adam van der Coghen, naczelnik Jurajskiej Grupy GOPR, dla której w roku 2009 firma Kroll Ontrack odzyskała kluczowe dane. - Beztroska, letnie rozluźnienie i brak wiedzy na temat podstawowych zasad korzystania z pomocy ratowników to główne przyczyny, które prowadzą do wzrostu ilości różnego rodzaju wypadków w czasie wakacji. Dlatego też każdego roku apelujemy, aby przygotowania do urlopu zacząć od zapisania najważniejszych numerów alarmowych – dodaje Jan Sagański z Mazurskiej Służby Ratowniczej, która również skorzystała z pomocy specjalistów Kroll Ontrack. Miesiące letnie to również newralgiczny okres dla firm, których większość majątku często stanowią dane w formie elektronicznej. To właśnie wtedy zdarza się najwięcej przypadków utraty danych z powodu beztroski ze strony pracowników. Ponadto letnie burze i wysokie temperatury stanowią duże wyzwanie dla serwerów danych. Może to skutkować ogromnymi stratami finansowymi, a w najgorszym przypadku nawet bankructwem. Prywatni użytkownicy najczęściej tracą dane z popularnych cyfrówek i przenośnych komputerów zalanych, spalonych bądź roztrzaskanych podczas wyjazdów wakacyjnych. - Od początku uruchomienia pogotowia odzyskiwania danych, z każdym rokiem notujemy coraz większą liczbę zapytań związanych z prośbą o przywrócenie kluczowych plików i najważniejszych dokumentów. Dziennie nasi specjaliści odbierają ok. kilkudziesięciu telefonów, natomiast w okresie letnim ich liczba przekracza nawet 100 połączeń dziennie. Pamiętajmy, że każde lato to czas próby dla roztropności użytkowników prywatnych, a w firmach, dla wszelkich polityk zarządzania ciągłością działania. – mówi Paweł Odor, główny specjalista Kroll Ontrack w Polsce. Dzwoniąc na linię alarmową odzyskiwania danych 0800 90 90 90 eksperci „pierwszego kontaktu” przez 24 godziny na dobę krok po kroku wskazują co zrobić, gdy stracimy najcenniejsze pliki. Każdego roku specjaliści odzyskiwania danych i informatyki śledczej Kroll Ontrack na całym świecie rozwiązują blisko 50 tys. przypadków związanych z utratą danych i informatyką śledczą. W Polsce przypadki zgłoszone po kontakcie telefonicznym ze specjalistami Kroll Ontrack trafiają do katowickiego oddziału Kroll Ontrack, gdzie znajduje się największe i najnowocześniejsze laboratorium odzyskiwania danych w Europie Środkowo – Wschodniej. *** Najważniejsze numery alarmowe w okresie letnim: 112 – europejski numer alarmowy 601 100 300 – pogotowie GOPR/TOPR 601 100 100 – pogotowie WOPR 0800 90 90 90 (z tel. stacjonarnych), 32 77 999 99 (z tel. komórkowych) – pogotowie odzyskiwania danych Kroll Ontrack ### Informacje o firmie Kroll Ontrack sp. z o.o., polskim oddziale firmy Kroll Ontrack Inc.: Kroll Ontrack sp. z o.o.(www.krollontrack.pl) jest polskim oddziałem Kroll Ontrack Inc. – wiodącego na świecie dostawcy usług odzyskiwania danych oraz informatyki śledczej (ang. computer forensics). Firma dysponuje największym i najbardziej zaawansowanym technologicznie w Europie Środkowej i Wschodniej laboratorium odzyskiwania danych i informatyki śledczej. W strukturach Kroll Ontrack sp. z o.o. działa również największe poza Stanami Zjednoczonymi centrum rozwoju oprogramowania Kroll Ontrack. Informacje o firmie Kroll Ontrack Inc.: Kroll Ontrack dostarcza usługi i oprogramowanie bazujące na najnowszych technologiach. Klientami firmy są jednostki prawne, klienci korporacyjni, jednostki administracji państwowej, a także klienci indywidualni. Kroll Ontrack jest dostawcą usług w zakresie odzyskiwania danych, zaawansowanego wyszukiwania danych, papierowego i elektronicznego odnajdywania danych, informatyki śledczej, konsultingu w zakresie informacji posiadanych w formie elektronicznej oraz konsultingu sądowego. Kroll Ontrack jest technologicznym działem Kroll Inc., globalnej firmy konsultingowej zajmującej się zarządzaniem ryzykiem.
Jeśli ze słowem festiwal kojarzy ci się tylko Glastonbury, to czytaj dalej. Skyscanner przedstawia 8 festiwali, które nie mają wiele wspólnego z muzyką, a są dużo ciekawsze, dziwniejsze, a przy tym słynne na całym świecie. Można na nich znaleźć niemal wszystko: kultowe filmy, fallusy, małpy, błoto – oto najbardziej warte odwiedzenia festiwale na świecie:
Motovun, Chorwacja 27 -31 lipca 2009 Festiwal Filmowy Motovun organizowany jest od 10 lat w środkowej Chorwacji, w małej górskiej wiosce liczącej zaledwie 531 mieszkańców. Jest to niewielkie wydarzenie w niewielkiej miejscowości, ale prezentowane tu krótkie filmy niezwykle popularne w kręgu miłośników kina kultowego, gromadzą setki widzów, którzy rozbijają się z namiotami wokół okolicznych wzgórz za około 5 zł Festiwal Motovun opisany przez brytyjski „The Guardian” jako skrzyżowanie Glastonbury i Sundance, jest obecnie najważniejszym festiwalem filmowym w byłej Jugosławii, obok festiwalu filmowego w Sarajewie. Znajdź tanie loty do Chorwacji.
Gdańsk, Polska 25 lipca – 16 sierpnia 2009 Jarmark Św. Dominika, odbywający się w Gdańsku od ponad 740 lat, jest największą tego typu imprezą targową i kulturalną w Polsce i jedną z największych w Europie. Każdego dnia ponad 70 000 osób odwiedza stoiska przygotowane przez ponad 1000 kupców i wystawców. Odwiedzając Jarmark Św. Dominika możesz posłuchać koncertów orkiestr dętych, kapel ludowych, zespołów rockowych, muzyki elektronicznej, uczestniczyć w spektaklach teatralnych, grach, konkursach, paradach, przedstawieniach historycznych a nawet turniejach rycerskich. Zatem odkurz swoją zbroję i weź udział w turnieju. Znajdź tanie loty do Gdańska.
Edynburg, Szkocja, Wielka Brytania 7-31 sierpnia 2009 Edynburg, siedziba Skyscanner, jest także kolebką największego festiwalu sztuki na świecie. Organizowany w Edynburgu festiwal Fringe narodził się w 1947 roku, kiedy to 8 grup teatralnych pojawiło się bez zaproszenia na festiwalu Edinburgh International Festival. Dla przybyłych bez zapowiedzi zespołów nie zarezerwowano sceny na występy, ale zamiast wracać do domów, aktorzy zorganizowali własne sceny, na których wystawiali sztuki równolegle do głównego festiwalu. Wtedy właśnie narodziła się nazwa „Fringe”, która w języku angielskim oznacza zarówno „skraj” czy „obrzeża”, jak i „teatr alternatywny”W ciągu trzech tygodni w różnych miejscach miasta występują tysiące teatrów, kabaretów, zespołów muzycznych i tanecznych. W sierpniu ulice Edynburga zapełniają uczestnicy zespołów, aktorzy i tzw. „zachęcacze” i wręczają każdemu ulotki z zaproszeniem do wzięcia udziału w festiwalu. Bilety na przedstawienia kosztują w zależności od stopnia sławy teatru od 0 do 30 funtów za występy znancyh komików. W trakcie tygodnia inauguracyjnego dostajesz 2 bilety w cenie jednego. Bilety zarezerwuj wcześniej, jeśli chcesz mieć miejsce siedzące. Znajdź tanie loty do Edynburga.
Pustynia Black Rock, Nevada, Stany Zjednoczone 31 sierpnia – 7 września 2009 Burning Man („Płonący Facet”) to coroczne wydarzenie na pustyni Black Rock w północnej Newadzie. Czerpie swoją nazwę od rytualnego podpalania kukły w sobotni wieczór. Wydarzenie jest opisywane przez uczestnikow jako eksperyment w tworzeniu społeczności, radykalnej samo-ekspresji i radykalnemu poleganiu na samym sobie. Wydarzenie jest otwarte przez osiem dni. Rozpoczyna się w ostatni poniedziałek sierpnia, a kończy w dni amerykańskiego święta pracy. Generalnie podobny jest do festiwalu Glastonbury, ale bez muzyki, za to z wszystkimi podobnymi ekscentrykami i dziwakami, których liczba sięga nieskończoności. Burning Man jest imprezą wolną od sprzedaży – jak każda impreza o wydźwięku hippisowskim – poza sprzedażą kawy i lodu w Centre Camp Cafe, sprzedaż wszystkiego innego jest zakazana, możliwa jest natomiast wymiana na coś innego lub wręczanie podarunków, a uczestnicy muszą we własnym zakresie zaopatrzyć się w rzeczy potrzebne do przetrwania w trudnym pustynnym środowisku. Kulminacyjnym punktem festiwalu jest „Spalenie”, w czasie którego mieszkańcy namiotowego miasteczka Black Rock City podpalają, a następnie podziwiają płonącą ogromnych rozmiarów drewnianą kukłę. Znajdź tanie loty do Reno.
Lopburi, Tajlandia Listopad 2009 Co roku w Tajlandii w miejscowości Lopburi mieszkańcy organizują miejscowym makakom ucztę. Około 600 małp zapraszanych jest do stołu uginającego się od mnóstwa owoców i warzyw, na stołach znajduje się ponad 3 tony ulubionych małpich przysmaków. Mówi się, że festiwal jest organizowany, aby mieszkańcy mogli w ten sposób podziękować małpom za ich wkład w przyciąganiu turystów do regionu. Co dziwne, wydarzenie to samo w sobie przyciąga setki turystów, którzy przybywają, by zobaczyć jak mieszkańcy dziękują małpom za przyciąganie turystów, zapętlając łańcuch powiązań między małpami i turystami. Dzięki temu i turyści, i małpy, i mieszkańcy są bardzo zadowoleni. Znajdź tanie loty do Tajlandii.
Ivrea, Włochy Luty 2010 Każdego roku na północy Włoch w mieście Ivrea, mieszkańcy, przebrani w średniowieczne kostiumy i uzbrojeni jedynie w dobrze znaną średniowieczną broń: pomarańcze, odtwarzają starożytną bitwę. Dziewięć drużyn liczących w sumie 3000 osób walczy w soczystej bitwie, podjadając od czasu darmową fasolkę dla podtrzymania energii. Oberwanie w twarz pomarańczą może być bolesne, zatem jeśli tylko chcesz być widzem nie biorącym udziału w bitwie, załóż czerwony kapelusz oznaczający twoją neutralność – powinien cię uchronić przed pomarańczowym atakiem. Mimo tego miej oczy dookoła głowy, na wypadek gdyby jakiś zabłąkany owoc leciał w twoją stronę. Znajdź tanie loty do Włoch.
Kanamara Matsuri (Festiwal Stalowego Fallusa) Kawasaki, Japonia Kwiecień 2010 Tylko w Japonii ogromny 2,5-metrowej długości penis mógłby być niesiony na ramionach mieszkańców wśród wiwatujących tłumów. Ale to właśnie co roku ma miejsce podczas Festiwalu Płodności Shinto organizowanym każdej wiosny w Kawasaki. Wszystko co można tu wtedy kupić związane jest z tematem penisa: słodycze w kształcie penisa, takiż brelok na klucze, pierogi penisokształtne, nawet sugestywne rzeźby warzywne. Japonia jest także kolebką innego Festiwalu (Hadaka Matsuri)- Gołych, który jest organizowany w różnych miejscach w kraju: setki mężczyzn rozbierają się do naga i obrzucają wzajemnie błotem i wodą. Zauważyć należy, że Festiwal Fallusa i Festiwal Gołych nie są organizowane w tym samym czasie. Znajdź tanie loty do Japonii.
Boryeong Mud Festival (Festiwal Taplania się w Błocie) Boryeong, Południowa Korea Lipiec 2010 Miejscowość Boryeong posiada piękne plaże i góry, ale nie to przyciąga każdego roku 1,5 miliona turystów, ale błoto. Każdego roku w lipcu miłośnicy błota z całej Południowej Korei i spoza niej zbierają się na plaży Daecheaon Beach, aby taplać się, siłować, ślizgać i masować wzajemnie w słynnym błocie z Boryeong, które jest tak wysoko cenione, że na jego bazie powstała cała linia kosmetyków. Nocą zabawa jest kontynuowana przy koncertach, występach artystycznych i sztucznych ogniach. Festiwal ten jest bardzo kontaktową formą imprezy, więc jeśli nie chcesz się pobrudzić, lepiej zostań w domu. Znajdź tanie loty do Korei Południowej.
*** Skyscanner jest najpopularniejszą wyszukiwarką lotów w Europie, pozwalającą na bieżące porównanie cen lotów na ponad 670 tysiącach tras ponad 600 linii lotniczych, a także porównywarką cen wynajmu samochodów. Użytkownicy mogą wyszukiwać loty bez wpisywania konkretnych dat lub nawet kierunków lotów. Skyscanner jest dostępny w 20 wersjach językowych.
źródło: Skyscanner Z dobrze poinformowanych źródeł pochodzących z Ministerstwa Gospodarki dowiadujemy się, że trwają intensywne prace nad likwidacją Polskiej Organizacji Turystycznej. Wg projektu to PAIiZ ma wchłonąć zasoby POT. Jak się teraz dowiadujemy trwają odgrzewania PiS-owskich pomysłów. źródło: TTG Polska Biografie pisarzy i poetów, miejsca utrwalone przez nich w literaturze oraz propozycje wycieczek śladami twórców, którzy weszli do historii piśmiennictwa polskiego – można znaleźć w przewodniku turystycznym „Świętokrzyski Szlak Literacki” wydanym w Kielcach.
Wydawnictwo przybliża ponad 30 twórców – m.in. Jana Długosza, Adolfa Dygasińskiego, Witolda Gombrowicza, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Jarosława Iwaszkiewicza, Bruno Jasieńskiego, Wincentego Kadłubka i Jana Kochanowskiego. W gronie znamienitych ludzi pióra, którzy wpisali się w historię regionu są także: Wespazjan Kochowski, Stanisław Konarski, Bolesław Leśmian, Wiesław Myśliwski, Edmund Niziurski, Józef Ozga-Michalski, Zbigniew Oleśnicki, Jan Chryzostom Pasek, Mikołaj Rej, Walery Przyborowski, Włodzimierz Sedlak, Leopold Staff, Henryk Sienkiewicz i Stefan Żeromski. Publikacja powstała w ramach przedsięwzięcia „Literacki Atlas Polski”, które stanowi autorski projekt edukacyjno-wydawniczy Instytutu Książki, realizowany wspólnie z Centrum Edukacji Obywatelskiej i Wydawnictwem Bezdroża. W ramach projektu, uczniowie pod opieką nauczyciela zbierają świadectwa literackie związane z ich miejscowością i regionem – szukają informacji na temat miejsc opisanych w utworach literackich lub miejscowości, w których autor urodził się, mieszkał, pracował i zostawił po sobie ślad. Dzięki pracy uczniów powstał przewodnik po literackiej Polsce, a także publikacje regionalne. Pierwszą z nich – opracowaną przez ponad 20 autorów – wydano staraniem Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Świętokrzyskiego – informuje Instytut Książki w nocie wydawniczej. źródło: podroze.onet.pl
Klimat Polski zaliczamy do typu przejściowego w strefie umiarkowanej. Oznacza to, że lato może być niezwykle kapryśne i nieobliczalne – jednego dnia upalne i słoneczne, drugiego burzowe z porywistami wiatrami. Niezależnie od tego, jaka jest pogoda, musimy zadbać o najważniejsze dla każdego z nas miejsce na świecie – nasz dom. Elementem domu najbardziej narażonym na skutki pogodowych kataklizmów jest pokrycie dachowe – wybór dobrej jakości dachówki jest więc decyzją o kluczowym znaczeniu. Gdy słońce grzeje… Na burzowe, wietrzne dni… Wybór odpowiedniego pokrycia dachowego, dostosowanego do regionu klimatycznego jest jedną z najważniejszych decyzji na etapie budowy i remontu domu. Jedno jest pewne – jeśli zdecydujemy się na dachówki cementowe dach naszego domu bez uszczerbku przetrwa wiosenne burze, upalne lato, jesienne ulewy i mroźną zimę. Otwierając lokal w Koninie rozpoczęła działalność w Polsce sieć United Chicken. Restauracja znajduje się w pasażu handlowym Fryderyk w centrum miasta. Tym samym można w Polsce spróbować łagodnego kurczaka Buffalo, pikantnych skrzydełek Spicy Chicken Wings oraz soczystych polędwiczek. Nie zawiodą się także miłośnicy prawdziwych amerykańskich kanapek z zawsze chrupiącym kurczakiem, świeżymi dodatkami i sosami. Serwowany w lokalu kurczak jest wcześniej marynowany i panierowany w mieszankach sekretnych przypraw, których korzenie sięgają roku 1954, kiedy to znany wynalazca L.A.M. Phalen wpadł na pomysł rewolucyjnej metody przygotowywania kurczaka pod nazwą „broasting”, polegającej na połączeniu gotowania ciśnieniowego i koncepcji głębokiego smażenia. Wszystko dlatego, żeby kurczak był soczysty i jednocześnie zawierał mniej tłuszczu niż smażony tradycyjnie. Sieć United Chicken czerpie z najlepszych amerykańskich tradycji Restauracji Szybkiej Obsługi (Quick Service Restaurants). Technologia Genuine Broaster Chicken, według której przygotowywane są kurczaki serwowane w sieci United Chicken, wykorzystywana jest w restauracjach w 44 krajach, z tego w USA w 5 000 punktach. - Kolejne restauracje United Chicken powstawać będą na zasadach franczyzy w miastach liczących ponad 50 000 mieszkańców – mówi Daniel Szczepański, wiceprezes poznańskiej firmy Lorien Foodservice. – Otwierane będą w samodzielnych obiektach, jak również w galeriach handlowych. W tym roku planowane jest otwarcie jeszcze czterech restauracji. „Czerwiec był kiepski, więc nie liczyliśmy na wiele w lipcu, mieliśmy spore obawy co do sezonu. Ale na szczęście okazały się one niepotrzebne. Chyba upadło przekonanie, że w kryzysie trzeba rezygnować z wakacji i goście zaczęli do nas napływać. Jest naprawdę nieźle” – powiedział PAP Andrzej Dowgiałło, właściciel kilku luksusowych hoteli na Mazurach. Za pokój dwuosobowy w hotelach o wysokim standardzie trzeba na Mazurach zapłacić ok. 400 zł. Nocleg w takim pokoju w najtańszych hotelach to wydatek ok. 150 zł za dobę. Znacznie tańsze są pokoje w gospodarstwach agroturystycznych, gdzie doba wynajęcia pokoju kosztuje, w zależności od standardu, 25-50 zł. Jak powiedział PAP dyrektor wioski żeglarskiej w Mikołajkach, goście z dużym wyprzedzeniem rezerwują zwłaszcza terminy weekendowe. „Jeśli ktoś nie zarezerwuje noclegu, to na pewno coś znajdzie. Kwestia tylko, czy standard będzie mu odpowiadał” – stwierdził. W barze mlecznym w Giżycku pełny obiad można zjeść już za 12-15 zł. W regionie nie brak też restauracji luksusowych serwujących ryby czy owoce morza, coraz bogatsze menu mają także restauracje z jedzeniem regionalnym – w tych lokalach rachunek za posiłek może wynieść nawet kilkaset złotych. Wielu osób raczy się rybami – te świeże, dopiero co złowione można kupić w gospodarstwach rybackich; ustawiają się po nie długie kolejki. Wielu turystów wybiera się na Mazury przede wszystkim po to, by pożeglować. Zbigniew Jatkowski z portalu mazury.info, który pośredniczy w czarterowaniu jachtów powiedział PAP, że takiego zainteresowania nie notował „od 8 lat albo i dłużej”. „Wszystkie łodzie, które oferuję, są na wodzie. Ofert last minute praktycznie nie ma, ale mimo to właściciele łodzi proszą, by podawać na stronie ich numery kontaktowe, bo umawiają się z gośćmi na dalsze terminy. Naprawdę ten sezon jest wyjątkowy” – uważa Jatkowski. Jego zdaniem po Mazurach pływa obecnie ok. 10 tys. łodzi. Z szacunkiem tym zgadza się także komandor Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie Andrzej Chudzicki. „Ale są tacy, co czarterują łodzie i siedzą w porcie, bo ciągle pamiętają o białym szkwale z 2007 roku i boją się żeglować. Uprawiają więc żeglarstwo portowe” – zauważył Chudzicki. Za tygodniowy czarter łodzi na Mazurach trzeba zapłacić od 3,5 do 5 tys zł. Z tegorocznego ruchu turystycznego na Mazurach zadowolony jest także dyrektor wioski żeglarskiej w Mikołajkach Karol Szczepaniak. Jego zdaniem duża liczba turystów to nie tylko efekt kryzysu, który zmusił wielu do rezygnacji z wczasów zagranicznych. „Na podstawie rozmów z gośćmi uważam, że ludzie na nowo odkrywają Polskę i Mazury. Na potwierdzenie tego mogę powiedzieć, że zaczęli do nas przyjeżdżać goście z krajów, które dotąd nie były zainteresowane Polską, tj. Łotwy, Finlandii, Szwecji, czy USA. Tradycyjnie są także Niemcy” – powiedział PAP Szczepaniak. Szczepaniak w rozmowie z PAP przyznał także, że wpływ na liczbę turystów mógł mieć konkurs na nowe cuda natury, w którym Mazury weszły do finału jako jedno z 28 miejsc na świecie. „Goście, zwłaszcza gdy o tym konkursie było bardzo głośno, przyznawali, że przyjechali zobaczyć ten cud natury” – powiedział. Z danych Urzędu Marszałkowskiego w Olsztnie wynika, że w ubiegłym roku odpoczywało na Mazurach 2,5 mln turystów. Dane te obejmują jednak cały rok i dotyczą tylko oficjalnie zarejestrowanych miejsc noclegowych. Urząd szacuje, że w kwaterach, które nie są zgłoszone oficjalnie (np. prywatne domki campingowe czy większość kwater wiejskich) mogło odpoczywać kolejne 1,5 mln osób. źródło: turystyka.wp.pl FORTFAN Pogranicze w ogniu, to nowy sieciowy produkt turystyczny realizowany po obu stronach polsko-czeskiego pogranicza. Projekt zakłada rekonstrukcje ważnych bitew historycznych z XVIII, XIX i XX wieku, które toczyły się w rejonie dzisiejszych województw dolnośląskiego i opolskiego oraz krajów kralovohradeckiego, pardubickiego i ołomunieckiego. Serdecznie Zapraszamy Rosja zezwoliła w środę na żeglugę po Zalewie Wiślanym statkom państw trzecich, wypływającym z Polski i płynącym do Polski – poinformował PAP marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas. „Rozporządzenie w tej sprawie podpisał premier (Władimir) Putin” – dodał Protas. Decyzja ta nie oznacza jednak natychmiastowego wznowienia żeglugi po Zalewie Wiślanym. Jak poinformował PAP dyrektor departamentu współpracy międzynarodowej w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie Rafał Wolski, wydane rozporządzenie dotyczy wyłącznie statków pod banderami państw trzecich i wejdzie w życie po podpisaniu przez Polskę i Rosję umowy o żegludze po Zalewie statków polskich i rosyjskich. „Ta umowa bilateralna jest już wynegocjowana, ale nie jest podpisana” – powiedział PAP Wolski. W przesłanym w środę przez ambasadę RP w Moskwie do Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie piśmie określono warunki, jakie będą musiały spełnić statki bander trzecich, by żeglować po rosyjskiej części Zalewu Wiślanego, zwanego przez Rosję Kaliningradzkim. Czytamy w nich m.in., że każdorazowo zgodę na przepłynięcie przez Zalew Kaliningradzki będzie musiał wydać kapitan portu w Kaliningradzie. „A to znaczy, że załoga pływająca po Bałtyku nie będzie mogła spontanicznie podjąć decyzji o zawinięciu do portu w Polsce” – dodał Wolski. „Mimo tych wielu obostrzeń jest to bardzo dobry sygnał. Daje on nadzieję na to, że ożyją porty nad Zalewem w Tolkmicku czy Fromborku, a także port morski w Elblągu. Na te porty w ostatnich latach wydano spore środki” – powiedział PAP Protas. Z informacji przekazanych PAP przez dyrektora delegatury Urzędu Marszałkowskiego w Elblągu Jerzego Wcisła wynika, że problemy w swobodnej żegludze po Zalewie Wiślanym pojawiły się w 1996 roku. „Od tamtej pory Rosjanie czasowo wznawiali żeglugę po Zalewie i zamykali ją” – powiedział PAP Wcisło. źródło: turystyka.wp.pl Brak świateł, odpowiedniej identyfikacji i oznaczeń dorożek – takie są pierwsze wnioski kontroli tych pojazdów, która trwa w Krakowie po ostatnich wypadkach na Rynku Głównym. Władze miasta zapowiadają, że pojazdy konne nie będą mogły parkować ani przejeżdżać przez główny plac Krakowa w godzinach 12-17. - W okresie wakacji jest na tym terenie duże natężenie ruchu, panują zbyt duże temperatury, aby wykluczyć możliwość wypadku, z jakim mieliśmy do czynienia niedawno – mówi Filip Szatanik z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa. Jednocześnie dla dorożek mają być w obrębie centrum wyznaczone nowe miejsca postojowe, ale na razie nie są znane szczegóły. - Można już wyciągnąć pierwsze wnioski z trwającej kontroli. Pojazdy wykazywały braki techniczne – brakowało świateł, odpowiedniej identyfikacji, oznaczeń. Natomiast w przyszłym tygodniu rozpoczniemy kontrolę weterynaryjną. Ona wykaże, czy konie są dobrze traktowane, czy nie są przemęczone, czy wystarczającą ilość godzin odpoczywają i czy zapewniają bezpieczeństwo pasażerom i osobom przebywającym na Rynku – dodaje Filip Szatanik. Niedawno na Rynku Głównym miały miejsce dwa wypadki z udziałem dorożek. Jednak powożący uważają, że ich pojazdy nie stwarzają zagrożenia. - Dorożki są bezpieczne. Jest ponad 99 proc. gwarancji na to. Myślę, że musimy jednak dopracować pewne rzeczy wraz z Urzędem Miasta Krakowa i wszystko będzie w porządku – tłumaczy Mieczysław Partyka ze Stowarzyszenia Krakowskich Dorożkarzy. Jak wyjaśnił, chodzi mu o sprawy organizacyjne, np. aby w trakcie występów na Rynku Głównym przesunąć postój pojazdów. 20 lipca dwie nastolatki zostały ranne, gdy wpadły na nie konie z dorożki. Dziewczynki trafiły do szpitala, ale ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Jak wynika z zeznań jednego ze świadków wypadku, jeden z koni, które przewróciły się na siedzące na murku poszkodowane, wyglądał, jakby zasłabł i przed wypadkiem „ewidentnie przechylał się w jedną stronę”. Z kolei 10 lipca dorożka zaprzężona w dwa konie wjechała w kawiarniany ogródek. Cztery osoby odniosły obrażenia. Konie miały się spłoszyć się od petardy odpalonej w czasie występu teatru ulicznego. Obie sprawy wyjaśniane są przez krakowską prokuraturę. źródło: turystyka.interia.pl Na Pustyni Błędowskiej w okolicach Chechła zawaliła się część obiektu, zwanego bunkrem. Nie ma świadków zdarzenia. Na szczęście nikomu nic się nie stało, informuje „Dziennik Polski”. Bunkier, a ściśle wojskowy punkt obserwacyjny na wzgórzu Dąbrówka, powstał przed wojną. Być może z niego, podczas II wojny, feldmarszałek Erwin Rommel oceniał przygotowanie swego Afrika Korps, który ćwiczył na piaskach Pustyni Błędowskiej przed wyruszeniem na front do Afryki. Teraz na piasku leżą duże fragmenty ścian i stropu budynku. Wstępu zabraniają tabliczki informujące, że budowla grozi zawaleniem. W najbliższą sobotę w tym miejscu miały rozpocząć się „Pustynne Miraże” duża, plenerowa impreza, która co roku ściąga setki widzów. – W trosce o bezpieczeństwo uczestników przeniesiono ją na teren u wylotu ulicy Pustynnej w Chechle. Pustynia Błędowska jest największym w Polsce obszar lotnych piasków. Leży na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej. Rozciąga się od Błędowa (dzielnicy Dąbrowy Górniczej) na zachodzie do gminy Klucze na wschodzie. Granicą północną pustyni jest wieś Chechło, a na południu graniczy ona z dużym obszarem leśnym. Długość pustyni wynosi niecałe 10 km, a szerokość do 4 km. Średnia miąższość piasków to 40 m (maksymalnie do 70 m). Przez pustynię, z zachodu na wschód, przepływa rzeka Biała Przemsza. Obszar pustyni objęty jest programem ochrony Natura 2000. Na Pustyni Błędowskiej została zrealizowana ekranizacja Faraona Bolesława Prusa. Dawniej zdarzało się tu zjawisko fatamorgany, obecnie pustynia zanika, porastana coraz bardziej przez sucholubne zarośla i lasy iglaste. źródło: turystyka.wp.pl Mały wielkopolski Sieraków czy Ślesin przebijają popularne Duszniki Zdrój i równają się z Łebą i Zakopanem. Z kolei Międzychód jest wart tyle samo co nadmorskie Władysławowo. Takie wnioski można wyciągnąć, gdy weźmiemy pod uwagę stawkę podatku miejscowego, jaki podczas wakacji musi płacić każdy wypoczywający. Letnicy nazywają go żartobliwie opłatą za… oddychanie w turystycznej miejscowości. Wysokość niektórych opłat w naszym regionie zaskakuje, ale samorządowcy tłumaczą się, że stawki nie są wygórowane, a dodatkowe wpływy do budżetu przydadzą się małym gminom. Zacznijmy od wielkopolskich rekordzistów. W podkonińskim Ślesinie i popularnym wśród poznaniaków Siera-kowie musimy zapłacić aż 1,60 zł opłaty miejscowej za każdy dzień pobytu osoby dorosłej. – Nie wiem, czy te stawki są wysokie, czy nie, bo nie mam porównania z innymi miejscowościami turystycznymi. O wysokości tych opłat zadecydowali radni. Na razie od turystów nie dochodziły do nas informacje, że są to zbyt wysokie opłaty. Ale być może weźmiemy to pod uwagę i jeśli będzie trzeba, to stawki zmienimy – tłumaczy Grzegorz Adamczak, przewodniczący Rady Miejskiej Sierakowa. Mało znana w regionie gmina Ostrowite pod Koninem wyceniła swoje atrakcje na 1,50 zł, natomiast Międzychód na 1,30 zł. Tylko 10 groszy mniej zapłaci za dobę każdy, kto przyjedzie do popularnego w regionie leszczyńskim Boszkowa. Wypoczynek nad Jeziorem Dominickim to niekwestionowany lider w kategorii najbardziej obleganych miejscowości turystycznych w południowo-zachodniej Wielkopolsce. – Emerytów i rencistów obowiązują stawki o połowę mniejsze – informuje Danuta Poloszyk z Urzędu Gminy we Włoszakowicach i zastrzega jednocześnie: – Te kwoty nie są wygórowane i nie uległy zmianie od trzech lat. Takie same stawki są w Gołuchowie (powiat pleszewski). Jednak tutaj na zniżki może jeszcze liczyć młodzież w wieku od 13 do 18 lat (60 groszy). W gminie Powidz, gdzie znajdują się znane w całym kraju jeziora dla żeglarzy, dorosły zapłaci złotówkę. – Stawki ustala rada gminy, jednak u nas od kilku lat nie były podnoszone. Pieniądze trafiają do budżetu, ale w skali roku nie są to jednak duże kwoty – mówi Beata Kwitowska, sekretarz Urzędu Gminy w Powidzu. źródło: Polska Głos Wielkopolski W ciągu najbliższego miesiąca rozpocznie się budowa nowego Hotelu**** Wiwaldi Junior na Starym Mieście w Elblągu. Wartość inwestycji wynosi 36 mln zł, z czego 14,8 mln pochodzi z funduszy unijnych, z projektu Wzrost potencjału turystycznego regionu.
|
|
TurystykaNews.pl
|