Pomysł demontażu popularnej Elki, kolejki linowej w chorzowskim parku rozrywki, otrzymał Betonową Kostkę 2008, antynagrodę dla najgorszej budowli lub inicjatywy architektonicznej w regionie. Wczoraj ogłoszono wyniki trzeciej edycji plebiscytu, który wymyśliło katowickie Stowarzyszenie Moje Miasto. Na najgorszą budowlę w aglomeracji śląskiej głosowali internauci. Wybierali architektoniczne buble, zabytki zniszczone podczas remontów, wszelkie działania niszczące przestrzeń publiczną. źródło: POLSKA – DZIENNIK ZACHODNI (2009-03-31) str.: 2 Znaczna część środków pochodzących z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności może zostać przeznaczona na przywrócenie terenom już zniszczonym ich pierwotnej wartości. Ponad 50 mln euro Ministerstwo Środowiska przeznaczyło na konkurs dotyczący jednego z działań programu „Infrastruktura i środowisko”. Chodzi o działanie 2.2 „Przywracanie terenom zdegradowanym wartości przyrodniczych i ochrona brzegów morskich”. Warto podkreślić, że jest to już czwarty nabór wniosków na takie projekty. Zmobilizować powinny się zatem przede wszystkim te samorządy, które o środki na takie cele jeszcze nie walczyły, ale mają już gotowe pomysły i projekty. Prowincja została zamknięta w końcu lutego, przed 50, rocznicą powstania tybetańskiego i udania się Dalajlamy na wygnanie. W marcu 2008 roku demonstracje Tybetańczyków przerodziły się w zamieszki, w których – według otoczenia Dalajlamy – zginęło 220 osób. Akcje drugiego w Niemczech przewoźnika Air Berlin zdrożały we Frankfurcie po ujawnieniu informacji, że do spółki wejdzie drugi duży udziałowiec. Wywindowało to kurs spółki prawie o 13 proc, do 3,46 euro. Inwestorzy nie oparli się jednak pesymizmowi całego rynku i akcje przewoźnika zakończyły dzień zwyżką o niecały 1 proc. (DAX stracił jednak ponad 5 proc). Air Berlin podał, że turecki ESAS Holding należący do rodziny Sabanci kupił od szwajcarskiego banku UBS 15,3 proc. udziałów przewoźnika, stając się jego drugim dużym udziałowcem (obok biura podróży TUI Travel, które za 28,5 mln euro w gotówce kupiło 19,9 proc. udziałów w linii), Turcy kupili część udziałów należących wcześniej do amerykańskiego miliardera Lena Blavatnika. Posłowie z Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki mają dziś dyskutować nad pobudzeniem polskiej turystyki. Prezentację dotyczącą kierunków jej rozwoju do 2015 roku przedstawi w Sejmie resort sportu oraz szefowie Polskiej Organizacji Turystycznej. Jednak, jak dowiedzieliśmy się w sekretariacie komisji, żadna prezentacja nie została dostarczona. Powód Przedstawione mająbyć założeniajakie rząd przyjął we wrześniu. Chcieliśmy to jeszcze potwierdzić w resorcie, ale jego służby prasowe nie były pewne, co dostaną posłowie. Problem w tym, że założenia z zeszłego roku wydają się nieaktualne. W ponad 120-stronicowym dokumencie, przygotowywanym jeszczew2007r., stawia się w nich na szeroki rozwój turystyki biznesowej. Ta – przy cięciach kosztów w firmach spowodowanych kryzysem – może ucierpieć jako jedna z pierwszych. Rafał Szmytke, prezes POT, podkreślał jednak niedawno, ze szansą może być znaczne osłabienie złotego, choć na razie przekłada się to głównie na turystów indywidualnych. Oprowadzanie turystów to praca sezonowa – zimą może w ogóle nie być zleceń. W sezonie, oprowadzając turystów po Warszawie czy Krakowie, można liczyć na 4-6 tys. zł miesięcznie. Przewodnik turystyczny to zawód traktowany często jako dodatkowe zajęcie. Największy popyt panuje od maja do września. W grudniu i styczniu praktycznie nie ma zapotrzebowania. Z badań socjologa Krzysztofa Podemskiego wynika, że nawet 24 proc. osób wykonujących ten zawód w ciągu roku nie obsługuje ani jednej grupy. Wszystko wskazywało na to, że raz na zawsze pożegnamy żółto-czerwone logo z dopiskiem „Wschodzący Białystok”. Radni lubią jednak zaskakiwać mieszkańców. Wczoraj znów im się udało. Właśnie na wczorajszej sesji radni mieli uznać, że nasz promocyjny znaczek – przypominający do złudzenia ten, używany przez nowojorską organizację gejów i lesbijek – prze staje być oficjalnym logo miasta. Mieli, ale projekt odpowiedniej uchwały – uchylający z kolei uchwałę zje sieni, kiedy to radni poparli symbol za projektowany przez krakowską Eskadrę – nie wszedł nawet do porządku obrad. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski podpisał list intencyjny dotyczący wspólnej promocji Krakowa i Kopalni Soli „Wieliczka” SA. Bezpośrednie rejsy z Warszawy do Lizbony, Belgradu i Dubrownika to najciekawsze nowości letniego rozkładu lotów, który właśnie wszedł w życie. Niestety, nie polecimy już tak tanio jak dawniej. Kryzys spowodował spadek zainteresowania lataniem. Przez Okęcie w styczniu i lutym przewinęło się o 17-18 proc. mniej podróżnych niż rok temu. – Liczymy jednak, że w wakacje ten spadek nieco wyhamuje – mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik przedsiębiorstwa Porty Lotnicze. Po upadku linii Centralwings i zamknięciu przez linie Wizzair kilku połączeń do Wielkiej Brytanii przewoźnicy chcą spróbować sił na nowych trasach. Wchodzące do Warszawy linie TAP Portugal liczą, że hitem lata staną się loty z Warszawy do Lizbony. Pierwszy rejs na tej trasie lO czerwca. – W promocję tego połączenia w Polsce mają się zaangażować władze Portugalii i Lizbony. W tym kierunku latał tylko przez pewien czas Centralwings. Sądzę, że rejsy będą się cieszyły dużą popularnością-mówi Marek Sławatyniec z firmy Aviareps, która reprezentuje w Polsce portugalskiego przewoźnika. Bilety nie są zbyt tanie. Ceny za przelot w obie strony zaczynają się od blisko 900 zł. Z Trójmiasta da się dziś pojechać pociągiem do Berlina, ale połączenie trudno zaliczyć do atrakcyjnych. To jeden wagon sypialny kursujący tylko nocą przez Bydgoszcz. Największa wada: nie ma możliwości, by do stolicy Niemiec wybrać się rano, a wrócić tego samego dnia wieczorem. Inaczej jest w Poznaniu czy Warszawie, gdzie kursuje kilka pociągów dziennie. To ułatwia podróże służbowe i zwiększa atrakcyjność turystyczną obu miast. Dzienny pociąg do Berlina mają też Kraków oraz Wrocław. Firma Mermaid Properties rozpoczęła w imieniu spółki portfelowej Jasna Residence – sprzedaż kamienicy przy ulicy Jasnej 26 w Warszawie. Nieruchomość ma ważne pozwolenie na przebudowę i dobudowę dwóch dodatkowych skrzydeł oraz dwupoziomowego parkingu podziemnego. Oczekiwana cena sprzedaży wynosi 36,5 mln zł. Dotychczasowe koszty inwestycji Jasna Residence to 20 mln zł. Jasna Residence — kamienica z lat 40. XX wieku – powstała na fundamentach przedwojennego hotelu Victoria. Znajduje się w centrum Warszawy, niedaleko ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej oraz w sąsiedztwie Parku Saskiego. Zarząd Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Ba-lice utworzył spółkę celową, której zadaniem będzie budowa hotelu przy lotnisku. Ogłoszono już przetarg na operatora obiektu oraz opracowanie modelu finansowania inwestycji. Władze portu chcą, aby był to hotel składający się z części cztero- i dwugwiazdkowej. Do użytku powinien zostać oddany za dwa lata. — To nasza odpowiedź na ogólnoeuropejski trend rozbudowy lotnisk — chwali się Jan Pamuła, prezes Balic. Krakowski port jest drugim pod względem wielkości (po warszawskim Okęciu) lotniskiem w Polsce. W ubiegłym roku obsłużył 2,9 mln pasażerów. W samym środku kryzysu w Sopocie kończy się realizacja największej inwestycji w historii miasta. Powstają nowe budynki, w których znajdą się hotel, dziesiątki restauracji, kina, galerie. W ciągu trzech lat serce miasta zmienia się nie do poznania. Gdy jeszcze kilka lat temu turysta spacerował słynnym sopockim Monciakiem na jego dole, gdy kamienice po jego bokach rozstępują się, trafiał on na coś co przypominało plac. Nie był to jednak plac miejski, a po prostu szerszy deptak, z pasami trawy. Z jednej strony otoczony przez blaszany pawilon, z drugiej zaś strony oczom spacerujących ukazywały się obskurne budki. Mało sympatyczny obraz tego centralnego punktu miasta dopełniał widok pozostałości po dawnym Domu Zdrojowym uzupełniony budynkami młodszymi od nich o kilkadziesiąt lat. Mimo że do otwarcia przebudowanego hotelu Monopol zostały jeszcze trzy tygodnie, my już wczoraj – jako pierwsi – mogliśmy podziwiać odmienione wnętrza. W obszernym hallu gości witają posadzki i ściany wyłożone marmurami, eleganckie żyrandole i wygodne, skórzane fotele. Czekają też dwie restauracje: jedna na parterze, druga na dachu budynku. W pokojach aż kipi od luksusu. Trwają ostatnie prace wykończeniowe. – Dbamy o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół – mówi Piotr Nawara, dyrektor Monopolu. – Ma być perfekcyjnie, bardzo elegancko. Tego wymagają właściciele, bracia Wiesław, Tadeusz i Lech Likus. Bracia Likus to hotelowi potentaci. W Polsce mają już trzy ekskluzywne hotele: w Krakowie i jeden Katowicach. Nasz Monopol ma być wśród nich prawdziwą perłą. Kołobrzeg ma już pierwszy cztero-gwiazdkowy hotel. Obiekt o nazwie Leda Spa przyjmuje gości już od tygodnia. Oficjalne otwarcie planowane jest na 18 kwietnia 2009 roku. Hotel oferuje 76 komfortowo wyposażonych pokoi i apartamentów. Całkowita liczba miejsc noclegowych to 152, jednak wszystkie pokoje wyposażone są w rozkładaną sofę, co zwiększa pojemność hotelu do 228 gości. Cena za noc poza sezonem za pokój 2-osobowy wynosi 390 zł, w sezonie będzie to 590 zł. Za noc spędzoną w apartamencie de lux przejdzie nam zapłacić od 720 zł poza sezonem do 1120 zł w okresie wakacyjnym. Jak powiedział Przemysław Swacha, dyrektor hotelu, oferta cieszy się sporym zainteresowaniem klientów. Najbliższe terminy takie jak Wielkanoc czy majówka są już w dużej mierze objęte rezerwacjami. |
|
TurystykaNews.pl
|