Zakończyła się już renowacja średniowiecznych murów obronnych przy ul.ks.Baldego. To prawie 100-metrowy, najdłuższy w Opolu, fragment budowli, która została wzniesiona na przełomie XIII i XIV wieku. W tym roku miasto wyłożyło już pieniądze na remont XV-wiecznej wieży strzelniczej znajdującej się nad murem. Odnowienie fortyfikacji to kolejny etap tej inwestycji. Remont przeprowadzono jednak tak, by zachował się historyczny charakter budowli. Dzięki temu zyskaliśmy kolejną atrakcję turystyczną. Mury można nie tylko oglądać, ale także po nich spacerować. W przyszłości mają wyglądać jeszcze atrakcyjniej zwłaszcza po zmroku. Ratusz planuje bowiem kontynuować projekt oświetlenia Młynówki, tak by oświetlić ją wraz zkatedrą. Przygotowanie samego projektu oświetlenia będzie kosztować około 200 tys. zł. Jest już także pomysł na zagospodarowanie budowli. W góry, w góry, warszawiaku ?? Warszawa jak co roku ruszyła w góry. Na peronach tłok, podstawiono dodatkowe pociągi. NikodemKlasikzul. Górnośląskiej ma powody do zadowolenia, bo święta spędził w Korbielowie. To mała miejscowość w Beskidzie Żywieckim, popularna wśród narciarzy W te święta Kor-bielów ma zasadniczą przewagę nad Warszawą: tam zima może już zameldować wykonanie zadania. Giełdowy touroperator chce w przyszłym roku uruchomić w Polsce 10-12 nowych biur obsługi klienta (obecnie ma 31 punktów własnych i 5 franczyzowych). Koszt jednej placówki wynosi około 200 tys. zl. Spółka będzie zatem potrzebowała około 2 mln zł na inwestycje. Skąd weźmie pieniądze – Otwieranie nowych placówek będziemy finansować głównie ze środków własnych, rozważamy również zaciągnięcie kredytu. Na pewno nie przeprowadzimy emisji akcji – mówi Remigiusz Talarek, wiceprezes Rainbow Tours. Spółka nie wyklucza ponadto, że jej sieć powiększy się dzięki przejęciu. – Rozmawiamy na temat zakupu sieci kilku punktów – wyjawia Talarek. Negocjacje są jednak na wstępnym etapie. Ewentualny zakup firma też sfinansuje gotówką lub kredytem. W grę nie wchodzi zaś zapłata akcjami Rainbow Tours. Wartość przejęcia mogłaby być zbliżona do zrealizowanego w 2008 r. zakupu sieci ABC (5,3 mln zł). Docelową liczbę biur (50 punktów własnych i 10-15 franczyzowych) giełdowa spółka chciałaby osiągnąć na koniec 2010 r. W przyszłym roku o 4-6 punktów powiększy się również zlokalizowana głównie w centrach handlowych sieć ABC. Tu także w grę wchodzi uruchamianie nowych lub zakup już istniejących punktów. POD bramą brandenburską od czternastu lat zbiera się w sylwestra wielojęzyczny tłum Fajerwerki nad Szprewą *,,P,!IKI*??? mr TEKST: ŁUKASZ KAMIŃSKI To absolutnie wyjątkowe wydarzenie, nieporównywalne nawet ze świętowaniem syl-we stra na Time Sąuare w Nowym Jorku. Pełne ręce roboty mieli w święta górale z Podhala. Zakopane przeżyło w Boże Narodzenie prawdziwe oblężenie turystów. Wszystkie pensjonaty w sercu Tatr są wypchane po brzegi, tłoczno zrobiło się też w Bukowinie i Białce Tatrzańskiej. Po Wigilii Zakopane rozbłysło od pochodni, które górale zabierają na sanie podczas świątecznych kuligów. Tych, którzy wybrali się w góry z nadzieją na jazdę na nartach, pogoda nie zawiodła. W stolicy Tatr spadło w święta ponad 30 cm śniegu, a termometry pokazywały 15 stopni mrozu. – Kursują prawie wszystkie wyciągi na Podhalu. Na stokach leży do 70 cm śniegu. Na Kasprowy Wierch wybrali się ci najbardziej wytrwali, bo warunki są dosyć ciężkie. Je st gęsta mgła, wieje silny wiatr i pada śnieg. Niepokorni turyści poszli też na wycieczki w góry – informował wczoraj dyżurny ratownik TOPR-u Andrzej Gąsienica-Józkowy. Ratownicy przypominają, że w górach jest teraz bardzo niebezpiecznie, w Tatrach obowiązuje 3 stopień zagrożenia lawinowego z tendencją rosnącą. Wycieczki w partie szczytowe i graniowe Tatr wymagają dużego doświadczenia zimowego, posiadania specjalistycznego sprzętu: raków, czekana, detektora lawinowego, sondy czy łopaty. Dobra wiadomość dla narciarzy: w Beskidach przybyły dwie nowe koleje linowe! Unowocześniono popularną stację narciarską Soszów w Wiśle, a w Istebnej w rekordowym tempie powstał ośrodek narciarski Zagroń. Jeżdżący w Beskidach narciarze doskonale wiedzą, że ciągle więcej tu przestarzałych ośrodków z wysłużonymi orczykami niż nowoczesnych stacji narciarskich, gdzie można skorzystać z wygodnych kolejek. Na szczęście powoli zaczyna się to zmieniać. Przed dwoma laty kanapy zamontowano na ustrońskiej Czantorii. Tuż przed świętami zakończyły się prace nad unowocześnieniem kolejnych dwóch ośrodków. Pierwszy z nich to bardzo popularna stacja narciarska Soszów w Wiśle. Jeszcze w zeszłym sezonie do głównego wyciągu orczykowego ustawiały się gigantyczne kolejki. – Narciarze musieli stać nawet ponad godzinę, bo chętnych było wielu, a przepustowość wyciągu niewystarczająca-mówi Andrzej Huczek, dyrektor ośrodka na Soszowie. Z Okęcia nie korzystamy LOTNISKO SZCZECIN-GOLENIÓWI Szybciej, taniej, wygodniej – w Szczecinie trwa wyścig inwestycji komunikacyjnych. Jednym z elementów tego wyścigu jest modernizacja lotniska, które w połowie jest realizowane ze środków unijnych Celina Skrobisz, rzeczniczka prezydenta Szczecina, często korzysta z połączeń lotniczych z lokalnego lotniska. Urząd Marszałkowski wyda „Atlas Turystyczny Województwa Łódzkiego”. Wydawnictwo ma promować region, ale zwykli śmiertelnicy nie mają co liczyć, że stanie na półkach w ich biblioteczkach. To zresztą nie-jedyne wydawnictwo, które ma promować Łódzkie w przyszłym roku. Nakłady na promocję województwa wzrosną w 2009 r. o blisko milion zł! „Atlas Turystyczny Województwa Łódzkiego” trafił już do druku. Jest profesjonalnie przygotowany. Ma blisko 100 stron w formacie A4, kredowy papier, a wewnątrz fotografie najatrakcyjniejszych miejsc w regionie, informacje o miastach, ich plany, a także dane o bazie hotelowej. Nakład wyniesie 3 tys. sztuk. Za wydanie woluminu marszałek zapłacił warszawskiej firmie blisko 80 tys. zł. Jednak przeciętny mieszkaniec województwa nie ma co liczyć, że wydawnictwo trafi do jego rąk. -Atlas nie będzie sprzedawany w księgarniach, bo urząd nie ma prawa niczym handlować – mówi Jacek Grabarski z wydziału prasowego Urzędu Marszałkowskiego. -Wydawnictwo trafi na targi turystyczne, będzie też upominkiem dla gości z zewnątrz i samorządowców, by promowali w ten sposób region. a czas Świąt Bożego Narodzenia, sylwestra i Nowego Roku w Zakopanem i sąsiednich turystycznych gminach: Kościelisko, Poronin, Biały Dunajec, Bukowina Tatrzańska, Rabka i Szczawnica, są wolne miejsca dla turystów. I to więcej niż zazwyczaj. – W tym roku notuje się załamanie rynku wschodniego -mówi Małgorzata Czechowska, dyrektor Grupy Trip. To będzie ciekawe wyzwanie dla architektów. Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze ogłosiło przetarg na zaprojektowanie pięciogwiazdkowego hotelu na Okęciu, który znajdzie sią w sieci Marriott. Jego powierzchnia wyniesie 16 tys. mkw., kubatura 84 tys. m sześć, a wysokość — z uwagi na lokalizację — nie bądzie mogła przekroczyć 150 m. Placówka powstanie naprzeciw nowego terminalu 2. Organizatorem przetargu bądzie Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich. Zwycięzca dostanie nagrodę wysokości 35 tys. zł i zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki. Hotele na Mazurach, w przeciwieństwie do olsztyńskich, nie mają problemów ze skompletowaniem gości na sylwestra. Specjaliści zwracają uwagę, że winny jest nie tylko gospodarczy kryzys, ale też atrakcyjność oferty. Wszyscy, którzy nie zdążyli jeszcze zaplanować sylwestrowej zabawy, mają szansę zapisać się na bale w olsztyńskich hotelach. Inaczej niż w poprzednich latach, na gości wciąż czekają wolne miejsca. Hotelarze uważają, że klientów jest mniej, gdyż widmo kryzysu spowodowało, iż ludzie niechętnie wydają pieniądze na święta i sylwestra. Na zainteresowanych wciąż czeka m.in. Hotel Warmiński. – Kompletujemy gości, ale w porównaniu do poprzednich lat widać wyraźny spadek zainteresowania – mówi Joanna Malicka z działu marketingu. – Z tego powodu musieliśmy obniżyć cenę balu. Hotelarze zwracają uwagę, że zmieniły się też upodobania klientów. Dawniej w hotelach Nowy Rok witały grupy znajomych, teraz na bal zapisują się raczej pary. – Proszą o to, aby usadzić ich przy stoliku, przy którym będzie siedzieć jakieś inne małżeństwo, z którym będą mogli porozmawiać i się pobawić – mówi Malicka.Przedstawiciele branży turystycznej wciąż mają nadzieję, że uda im się przyciągnąć gości. Dlatego starają się zapewnić jak najwięcej atrakcji. Polski rynek hotelowy zbliża się do poziomu nasycenia. A wszystko za sprawą boomu inwestycyjnego, jaki dało się odczuć w okresie ostatnich dwóch lat. W 2007 roku inwestycje sięgnęły 2 mld zł. Obecny rok zapowiada się równie dobrze. – Inwestorzy już praktycznie wykonali swoje plany do 2012 roku. Mówimy o blisko 300 nowych obiektach – podkreśla Jerzy Milewski, analityk rynku hotelarskiego, właściciel firmy Hotelon. Co to oznacza dla rynku dalszy spadek obłożenia w hotelach. Już w tym roku jest ono niższe z powodu 12-proc. spadku ruchu turystycznego do Polski. Spadek liczby odwiedzających grozi głównie obiektom usytuowanym w mało atrakcyjnych regionach kraju oraz tym, które poza pokojami nie mają do zaoferowania dodatkowych usług, jak sale konferencyjne czy SPA. Podobnie uważają inwestorzy, którzy nastawiają się na budowę przede wszystkim cztero- i pięciogwiazdkowych hoteli. Zwiedzić Polskę i nie spłynąć przełomem Dunajca to tak jak być w Egipcie i nie odbyć rejsu po Nilu. Spływ tratwą przez Pieniny należy bowiem – obok odwiedzin w Wieliczce, Krakowie czy Gdańsku – do kanonu atrakcji turystycznych naszego kraju. Symbolem przełomu Dunajca i całych Pienin jest widok z Sokolicy (747D1 n.p.m.) na rzekę z rosnącą wbrew grawitacji samotną sosenką na pierwszym planie. Można powiedzieć, że to obrazek banalny, a przecież jednak niezwykły! Ale równie pięknych miejsc jest w Pieninach znacznie więcej, chociażby wspaniały widok z Okrąglicy (982 m n.p.m.) – najwyższej z Trzech Koron, zwieńczonej platformą widokową – pod stopami turysty jest pół kilometra przestrzeni, a gdzieś tam w dole wstążka rzeki. Władze Warszawy zaczynają porządkować brzegi Wisły. Wczoraj ratusz ogłosił konkurs na opracowanie projektu architektoniczno-urbanistycznego lewobrzeżnego bulwaru Wisły na odcinku od Powiśla do podzamcza. Bulwar ma tętnić życiem i przyciągać masą atrakcji zarówno warszawiaków, jak i turystów. Projekt dotyczy nabrzeża na odcinku od ul. Tamka do ul. Boleść. Architekci oprócz przedstawienia ciekawej i oryginalnej koncepcji zagospodarowania tego obszaru dodatkowe punkty dostaną za umiejętne powiązanie bulwaru z pobliskimi kwartałami miasta. Nagroda w konkursie to 200 tys. złotych. Termin złożenia prac konkursowych w formie gotowego projektu architektoniczno-urbanistycznego upływa 6 kwietnia 2009 r. Zwiastunem zmian na lewym brzegu Wisły jest rozpoczęta w tym roku budowa multimedialnego Centrum Nauki „Kopernik”. Koszt inwestycji to 360 mln zł. Oprócz eleganckiego bulwaru ratusz zamierza również stworzyć na lewym brzegu nowoczesny port jachtowy ze stanicą i marinami dla łodzi rekreacyjnych i sportowych, uporządkować Cypel Czerniakowski i aktywizować warszawskie kluby wodniackie. Gazdowie z Gubałówki nadal się kłócą – kolejny sezon muszą zatem spisać na straty. Stracą też okazję szusowania po głównej, najbardziej malowniczej trasie tej górki narciarze z całej Polski. Szkoda. Ale z innych, też pięknych, miejsc mamy dobre wieści. Polana Szymoszkowa działa – gazdowie się dogadali i poletek nie pogrodzili. Dzięki temu co godzina może wyjechać na stok kolejne 5 tys. osób. W Szczyrku też wyszło na lepsze – przywrócono wyciągi Czyrna-Soli-sko. Łysa Góra (Limanowa) wyszykowała trasę tak, że przyznano jej certyfikat FIS na slalom. Stacja ma już budynek dla turystów – z tarasami, gastronomią i widokami na Beskidy, Gorce i Tatry. Jaworzynie Krynickiej przybyła nowoczesna kolejka krzesełkowa, na trasie rodzinnej postawiono nowy orczyk. Największy tegoroczny sukces zimowej turystyki to uruchomienie stacji Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla. System wyciągów połączył nową stację Szczawnik (od strony Muszyny to jedna z naszych najdłuższych tras – 3 kilometry jazdy) i Wierchomlę. A to oznacza 15 km zjazdu bez powtarzania tras! |
|
TurystykaNews.pl
|